|
Przepraszam, ale chyba nie rozumiem.
Piłkarz, który ma Wisłę w sercu, jest jej w 100% oddany zachowuje się w ten sposób, bo ma słabszy kontrakt?
Jeżeli on ma kochać Wisłe, bo ta mu daje kase na dyskoteki, samochody i dziewczynki, to ja nie chcę takiej miłości.
Przestancie usprawiedliwiac jego zachowanie tym, że nie zarabia bańki tylko pół bańki. Kontrakt się wygrywa dobrą grą, a nie niewyparzoną mordą, tatuażami czy groźbami o websterze.
Fakt faktem - kontrakt powinien mieć wyższy, ale nie najwyzszy, a do tego chyba kolega Patryk dążył.
Moskal Kazimierz, nie rusz Kazika bo zginiesz.
On ruszył, wiec niech spierdala na drugą strone błoń.
Nie będzie pierwszym przerzutem.
|