Uran235 napisał(a):

Em... Jak możecie po tym meczu kogokolwiek w Wiśle chwalić? Graliśmy z ostatnią drużyną w tabeli i graliśmy padakę. Graliśmy wolno, piłkarze byli daleko od siebie, popełniliśmy mnóstwo indywidualnych błędów. Tak wiele błędów, że trudno byłoby spamiętać nawet te najpoważniejsze. Jednocześnie żaden kopacz nie zasłużył na pochwałę, bo nawet jeśli czegoś nie zawalił, to 2/3 meczu przespacerował, przedreptał, albo spędził schowany za rywalami. Najpoprawniejsi Wilk i Melikson byli cieniami zawodników z czwartku, choć tu trochę winy ustawienia zespołu. Kompletnie nie rozumiem też pochwał dla Czekaja. Więcej farta niż umiejętności. Wchodził na jeden raz, dawał się ogrywać - nie zagrał może tak słabo jak np. Paljić, ale jednak nie dał powodów żeby go chwalić.
.
|
najlepsze podsumowanie pierwszy mecz gdzie ambicja gdzie walka z tak słabym rywalem na początku chodzony po 2-1 chodzony , żal na to bylo patrzeć bo z drugiej strony widać potencjał i jak mamy słabą obronę to albo niech ofensywa ładuje bramy albo grajmy 2 defensywnymi