Wyświetl pojedynczy post
RAF
Senior Member
 
 
Od: 11.2002
Skąd: Ukochane Miasto Krakow / New York City

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#16506
Stary 19.02.2012, 19:44
wolfy napisał(a):Wyświetl post
Valcxx wiedział czym to pachnie i dlatego chciał negocjować jak najszybciej. Tyle, że Basałaj był akurat na urlopie. Pewnie w myśl zasady "jak kocha to poczeka".

To jest jedna kwestia. Niestety, ale z niektórymi kretynami ("to może dajmy mu podwyżkę?") nie warto dyskutować. Jeżeli jakiś gówniarz nie rozumie, że Wisła traci i zawodnika, i pieniądze za niego, w klubie z kasą bardzo krucho (czego dowodem to okienko), a na dodatek - jakby tego wszystkiego było mało - w najbliższym okienku czekają nas masowe odejścia... OK, różni są ludzie, ale nie próbujcie innych sprowadzać do swojego poziomu.

Sytuacja jest słaba, a tu niestety same mózgi od "Patryczka" i .......enia bez sensu nie na temat.
Posluchaj WSZYSTKOWIEDZACA encyklopedio,

Kretynow i gowniarzy to szukaj kolo siebie, okay? Nie wszyscy maja klapki na oczach zeby usprawiedliwiac wszystkie wybryki Maleckiego jego wiekiem albo psychologia. I naprawde nie jestes jedynym na tym forum ktory zdaje sobie sprawe z tego ze klub traci i pieniadze i zawodnika. To moze wysilibys sie i podal jakies wyjscie z sytuacji z logicznym wytlumaczeniem? I nie mow mi ze rozumiesz Patryka i jego podejscie bo gdybys Ty powiedzial ze nie pracujesz bo za malo zarabiasz to szef wypier...lilby Cie w ciagu 5 minut.

I jeszcze jedno, jak mawial porucznik Colombo. Ponadprzecietny to jest Melikson i byl Uche (nie chce mi sie wymieniac wiecej). Napewno nie Malecki.
Ostatnio edytowane przez RAF : 19.02.2012 o godz. 19:47.
Szostego sierpnia roku panskiego 2003 zdziesiatkowani przez kontuzje i chimery pilkarze Wisly Krakow starli sie z Cypryjczykami w Nikozji. Walczyli jak poeci, walczyli jak prawdziwi Krakowianie. I wywalczyli awans do III rundy el. Champions League....
Odpowiedz cytując