|
Po taki meczu każdy kibic Wisły powinien wypić dużo , dużo melisy...
Koronkowe akcje w ofensywie , fatalna skuteczność . W obronie radosna twórczość Paljica któremu nalezy się odrębny akapit, nienajlepszy dzień Czekaja ( choc i tak zaliczył masę dobrych interwencji ) . Lamey i Chavez po prostu przeciętnie . Srodek pola jak autostrada .
Nawiązujac - to co zagrał Paljic to był dzisiaj kryminał . Ten piłkarz nie ma pojęcia co to gra obronna , w ofensywie totalnie bezproduktywny . Jeśli ktos przedłuzy z nim kontrakt w czerwcu to będzie oznaczać że upadł na głowę.
Nie może grac na lewej Diaz , wystawić Bunozę , a jak nie to przesunąć Nuneza . Ile to meczów w tym sezonie zawalił Paljic odkrywając całą lewą stronę dla przeciwnika ? Naliczyłbym 4-5 spotkań poniżej poziomu krytyki . Masę słabych , ani jednego dobrego . Dramat .
Wyzywanie Pareiki po tym meczu to jednak przegięcie . Owszem , zawalił jedną bramkę , odkupił jednak później swoje winy . Inna sprawa że wybronił juz nam tyle spotkań , że nalezy mu się szacunek . Krytyka tak , ale konstruktywna .
Jedyne pocieszenie , że jesienią takie mecze jak dzisiaj przegrywaliśmy 0-1
|