|
Małecki i Wisła to uczucie jest toksyczne
Ja mu nie odmawiam umiejętności czysto piłkarskich - dryblingu , niezłego strzału , hartu ducha i serca do gry ,ale on nie potrafi przez swoje nastawienie mentalne tych umiejętności w pełni wykorzystać na boisku.
Zapomina ,że jest częścią zespołu , istotną ,ale częścią zespołu i ,że piłka to gra zespołowa a nie solowa.
A tymi swoimi pozaboiskowymi działaniami zraża coraz to większą grupę , nie tylko kibiców ,ale zawodników i trenerów zespołu. Pokazuje ,że nie można mu ufać i na nim polegać a robi przy tym krzywdę przede wszystkim sobie.
Danie mu nowego kontraktu i tak niewiele w tej chwili w jego zachowaniu zmieni , nie oszukujcie się. Raczej będzie cichym przyzwoleniem na kolejne działania w takim stylu.
Jemu jest potrzebna długa długa praca z psychologiem sportowym i coachem mentalnym tak żeby jakość opanować ten jego "syndrom Jedynaka" i odsunięcie się od tych "dobrych" duszyczek ,które mu tak "mądrze" doradzają
|