ToTylkoJa napisał(a):

Chodziło mi o wytyczne, nie wiem czemu napisałem przepis. Nie zmienia to faktu, że sama UEFA daje takie wytyczne, że w razie wątpliwości lepiej puścić grę niż ją zatrzymać.
Nie wiem gdzie Ty się uchowałeś przez kilka ostatnich lat, przecież wszędzie o tym mówiono (odnośnie stykowych spalonych i wątpliwości względem nich). Tak jak napisałem, jeśli sędzia w stykowym spalonym nie jest pewny, to UEFA zaleca puszczenie gry (ale jeśli odgwiżdże stykowego spalonego to oczywiście problemu nie ma, bo go wyłapał. Jednak błędem sędziego też nie będzie, jeśli puści stykowego spalonego).
Tu właśnie chodzi o tę wątpliwość. Sytuacja w meczu Legii była stykowa, więc sędzia mógł (nie musiał, ale mógł) puścić akcję i wg UEFA nie jest to błąd.
|
Pomijając już fakt że przywoływanie jednego zdania z materiałów z seminarium dla sędziów asystentów jako argumentu że zdaniem UEFA puszczenie przez sędziego "stykowego spalonego" nie jest błędem sędziego brzmi kuriosalnie (to bardzo mocny eufemizm) to wyjaśnij mi proszę jaki tok rozumowania doprowadził Cię do konkluzji że ze zdania:
"Jeżeli sędzia asystent nie jest całkowicie przekonany o tym, iż naruszono przepis o spalonym, nie powinien on podnosić chorągiewki (w wypadku wątpliwości korzyść przyznajemy drużynie atakującej). "
Wynika iż:
Jednak błędem sędziego też nie będzie, jeśli puści stykowego spalonego
Pierwszy cytat wskazuje jak byk że sędzia powinien gwizdać wtedy gdy jest pewny że był spalony. Nie wspomina natomast nic na temat jego "winy" w przypadku gdy mając wątpliwości chorągiewki nie podniesie pomimo że spalony był. Innymi słowy: zdanie zaleca aby gwizdać tylko spalone których sędzia jest pewien natomiast bynajmniej nie rozgrzesza w przypadku gdy sędzia mając wątpliwości "puścił" akcje w której był spalony.