wikink1 napisał(a):

|
,SPORT TO EMOCJE NIEKTÓRZY DAJĄ UPUST W TEN A NIE INY SPOSÓB
|
Jak dwa dni po meczu ta sportowa złość może być nadal obecna? Nie opowiadaj głupot. Zwykłe prostactwo i tyle, żeby chociaż coś przekładało się na boisku..
Może być w slabszej formie -> ok.
Może wdawać się w głupie dryblingi -> ok.
Moze przetrzymywać piłkę -> ok.
Strzelać fatalnie z dystansu -> ok.
Ale nie wszystko naraz! W pewnym momencie powinien uświadomić sobie, że za dużo powoduje strat, ale dąży w tej ignorancji boiskowej bez końca.
Facet strzelił kiedyś bramkę z dystansu? Uderza beznadziejnie z 30 metra. Kompletnie mu to nie wychodzi, a z uporem maniaka kontynuuje pozbywanie się piłki w ten sposób.