Co do tego robiącego jak widzę wielką kariera spalonego to dla mnie chyba był. Aczkolwiek mam to w dupie, bo nam kiedyś odgwizdano spalonego przy 2-0 Koseckiego na Camp Nou. Krótko mówiąc niech się Sporting martwi.
Natomiast w innej sytuacji (gdy Rybus trafił po gwizdku w słupek) moim zdaniem spalonego nie było (sytuacja trochę przed golem na 2-1, możliwe że nawet przed 1-1). W ogóle sędzia był dramatyczny. Karny dla Sportingu przy ręce Jędzy mógł polecieć. Karny dla nas w pierwszej połowie po ręku objeżdżanego przez Rybusa obrońcy tak samo. Sędzia gwizdał jakieś faule z dupy, nie gwizdał prawdziwych. Raz Komorowski wyjebał piłkę z wolnego w aut i.... dostał powtórkę, bo przed gwizdkiem.
Kuriozalne było to sędziowanie i to naprawdę cud, że bez wypaczeń.
P.S. Jutro okaże się o co gramy
