@
KOALIK
Polityka transferowa poprzedników Valcxka polityką transferową, ale napisz, tak całkiem szczerze - czy jeśli miałbyś dość zawężone pole manewru przy transferach jak Valckx, to czy nie wybrałbyś dwóch piłkarzy mających doświadczenie w Europie? Pamiętasz, jaka euforia wybuchła po transferze Jaliensa? Lamey przyjechał do nas co prawda po wątpliwym epizodzie w Leicester, ale jego metryka i tak w momencie podpisywania z nim kontraktu przebijała większość rodzimych niedojd, którzy forumowi menago podają jako przykładowe alternatywy dla Holendrów. Bo wiesz, po fakcie - to jest po tym, jak okazało się, że oba tulipany to emerytalny szrot - to każdy jest mądry i potrafi spluwać w kierunku ich i Stana. Pisałem już tu o tym w grudniu, ale jak widzę hasło "koledzy Stasia V." to dostaję spazmów.
Po drugie - mam w nosie ambicję Małeckiego, jeśli wiąże się ona z krnąbrnym i niedopuszczalnym zachowaniem. Nie oszukasz nikogo - tutaj pewnie nikomu nie chodzi o to, że "Mały" czasem kopnie kogoś po kostce albo w ferworze walki puści wiązankę na meczu. Tutaj chodzi o to, że już któryś raz z rzędu odwala numer swojemu przełożonemu i ponosi za to znikome konsekwencje. Też cenię walczaków, ale przykład Czarka Wilka i Radka Sobolewskiego pokazuje, że nie trzeba sobie tatuować klaty w galerię papieży i legend Wisły żeby zachowywać się profesjonalnie. Małecki to niewątpliwie piłkarz o sporych umiejętnościach, ale w dzisiejszej piłce liczy się też głowa. W meczach przeciwko mało wymagającym drużynom z polskiej ekstraklasy umiejętności Małeckiego mogą wystarczyć. Przeciwko Standardowi widać jednak było jak na dłoni, że Małecki w tym meczu nie zdziałał nic, a z każdym nieudanym zagraniem coraz bardziej bulgotało mu pod czupryną. Bardzo smutno mi to pisać, ale przyłączę się do forumowiczów, którzy uważają prawie 33-letniego Ivicę Ilieva za zawodnika, który w tym momencie jest w stanie wnieść odrobinę więcej niż Patryk w jego obecnej dyspozycji.
Idąc dalej, zadajesz pytanie - kto będzie walczył za Wisłę. Ja oprócz Małeckiego, który zachowuje się skrajnie nieprofesjonalnie wobec przełożonych, widzę kilku profesjonalistów, którzy łączą ambicję z boiskową inteligencją i, przede wszystkim, pokorą. Do wyżej wymienionych Wilka, Sobola i Iliewa dołączyłbym także Jovanovicia i większość zaciągu Valcxka, z którego jestem zadowolony.
Cytat:
Sporo kibiców narzeka, że w Wiśle gra mało Polaków, że jest za dużo szrotu z zagranicy, ale jak przychodzi co do czego, to pewnie woleliby 35 letniego weterana z Holandii zamiast Małeckiego, czy zamiast Wilka.
Małecki źle prowadzi sprawę (ale nie jest wykształconym człowiekiem z Cambridge, tylko prostym chłopakiem z Suwałk i ma problem z prawidłowym wyrażeniem swoich czynówi), w której ma rację, ale do licha, jeśli część kibiców go nie szanuje (tak jak wcześniej innych zawodników), to czego można się spodziewać po Basałaju? Basałaj tym działaniem chce jeszcze bardziej skłócić kibiców, zmniejszyć frekwencje, osłabić drużynę. To jest cel tych wszystkich działań. Tego, że Baszczyński zamiast w Wiśle, gdzie byłby stoperem zdecydowanie numer 1 musi grać w Polonii, itp.
|
I znowu ta bezcelowa mitologizacja. Kiedy sprowadzaliśmy nieszczęsny duet L&J, mieli odpowiednio 31 i 32 lata. Ich ówczesna renoma przewyższała tę Baszczyńskiego. Nie muszę chyba znowu wycierać sobie gęby Cleberem, żeby udowadniać rolę wieku w karierze obrońcy piłkarskiego. Tymczasem, Baszczyński w Polonii wcale nie gra fajerwerków (tutaj byłby stoperem numer jeden? zacznijmy od tego, że Marcin nominalnym stoperem nawet nie jest), to samo tyczy się Zieńczuka i Kosowskiego, którzy obecnie są raczej solidnymi wyrobnikami. Nie muszę chyba przytaczać jeszcze przykładu Żurawskiego, którego powrót skończył się, jak się skończył i mimo niezrównanej sympatii do "Żurawia" trzeba to obiektywnie przyznać.
Wątku Basałaja-spiskowca nie skomentuję. Patrząc na poczynania prezesów z Poznania czy Warszawy i tak jestem zdania, że z domniemanym karbonariuszem z Suwałk żyje nam się całkiem nieźle.