|
Młode pokolenie kibiców mojego ukochanego klubu pozostanie dla mnie na zawsze psychologiczną tajemnicą.
Za moich czasów, jakby taki wypierdek podskoczył do trenera - wiślaka, dostałby kilka razy z liścia i skończyłoby się sranie po krzakach.
Widać czasy się zmieniają, teraz wystarczy polizać określonej grupie tyłek i mieć kilka tatuaży, żeby zasłużyć na szacunek.
O tempora, o mores...
"Gdy wracam do domu i się zamyśle, myślę o Wiśle..."
K.I.Gałczyński
"I skończył się mecz w Londynie i tak i to jest prawda!!!..."
|