|
O czym tu w ogóle dyskutować? Ileż można przymykać oko? Ja rozumiem - trudny charakter, małe w stosunku do dużej części drużyny zarobki (choć wg mnie trudno z taką grą jak ostatnie pół roku liczyć na podwyżkę) , frustracja... tylko co z tego?
Małecki po raz kolejny kpi sobie z trenera. Obraża się jak mała dziewczynka w piaskownicy tylko dlatego, że trener zdejmuje go z boiska (a powinien dziękować, bo na ławce siedzi o dwie klasy lepszy od niego Iliev).
Nie miałem do niego pretensji w związku z aferą kiełbaskową (bo uważam, że miał prawo wyrazić swoje zdanie), machałem ręką na na inne jego niesubordynacje. Szanuję go za przywiązanie do barw, za utożsamianie się z Wisłą. Teraz jednak Patryk przegiął, tak po prostu. Zachował się jak zwykły burak. Małecki może Kazkowi Moskalowi buty nosić - nie dorasta mu do pięt pod względem czysto piłkarskim nie mówiąc już o osobowości.
Adios Mały - rozwijaj się i strój fochy gdzie indziej.
|