KOALIK napisał(a):

Sprawa hierarchii zarobków w Wiśle od dawna jest żałosna.
(...)
Ja też bym się wkurzał na miejscu Małeckiego, gdy taki Jaliens zarabia ponad cztery razy więcej i nic nie gra, a Basałaj żałuje mu godnych zarobków.
|
Mam tylko jedną uwagę. Powiedz mi ile Jaliens zarabial w wieku Małeckiego ( proporcjonalnie do światów w których żyli) i czy holender który też pewnie chciał zarabiać więcej też obraził się na świat i wykorzystując naiwność kibiców grał kartą ich poparcia w zamian za kilka miłych gestów, czy może zapie...ał rozwijał się, osiągnął sportowy sukces i na koniec podpisał kontrakt z klubem w mitycznej Polandi?
Rozumiesz o co mi chodzi? Płacąc Jaliensowi kupowaliśmy jego umiejętności ( rozczarowujące niestety ) oraz cały bagaż doświadczeń i coby nie mówić nazwisko. Chcesz zapłacić Małemu takie same czy podobne pieniądze? Za co? Co on osiągnął w światowej piłce? A może ciągle się rozwija i z meczu na mecz jest coraz lepszy a jego cena rośnie?
Znalazłem jeszcze coś takiego:
Problem z apatią Małeckiego wygląda jeszcze głebiej, kiedy sięgniemy do statystyk indywidualnych. Widać, że liczba akcji, w których brał udział pomocnik Wisły nie była w tym meczu zbyt duża. Udostępniane przez InStat Football dane pokazują też, że niewielkiej liczbie akcji, towarzyszyła i malejąca efektywność ich wykonania.

Kontrast na tle motoru napędowego drużyny - Meliksona - jest ogromny. U reprezentanta Izraela tak intensywność jak i skuteczność działania utrzymywała się na bardzo dobrym poziomie.
Powiedz mi jak ma się czuć Maor wiedząc że Małecki będzie zarabiał tak jak on lub lepiej
?