Szpen napisał(a):

administracja, wszystkie zbędne pozwolenia i deregulacje które generują koszty jak najbardziej tak. Tyle, ze to i tak nie wystarczy. Za dużo będzie emerytów, za mało pracujących na nich.
|
Z pierwszą częścią wypowiedzi się zgadzam, z drugą już nie. Likwidacja pozwoleń i regulacji nie tylko przyniesie oszczędności po stronie wydatków państwowych ale korzystnie wpłynie na gospodarkę, co pozwoli utrzymać dodatnie PKP ale przede wszystkim przyczyni się zwiększenia zamożności obywateli. Dobry ogólny klimat społeczno gospodarczy na pewno przełoży się na decyzję dotyczące chęci posiadania dzieci. Innymi słowy nastąpi marsz w kierunku łagodzenia niekorzystnych proporcji między pracującymi a emerytami/rencistami. Pomijam już kwestię związaną z powrotem wielu ludzi z emigracji w wieku produkcyjnym (ileż to miało ich wrócić za rządów PO

), którzy są obywatelami Polski a podatki płacą w innych państwach.
Ogólnie te zmiany o jakich mówimy są nie tylko korzystne ekonomicznie ale i demograficznie. Problem polega na tym, że są to zmiany ciężkie do przeprowadzenia politycznie i PO nic w tej materii nie zmieni, co więcej właściwie rząd D. Tuska tylko pogłębia istniejące problemy.
Nie zmienia to faktu, że reforma systemu emerytalnego jest potrzebna. System kanadyjski myślę, że jest tu ciekawą opcją.