|
Oj dobra, czepiacie się tego spalonego jak rzep psiego ogona.
Równie dobrze przy bramce Genkova był faul Kirma, gdyby nie ten faul piłka do Gienka by nie doszła.
Widzicie źdźbło w oku innych, ale nie widzicie belki w swoim oku.
Z Wiślackim pozdrowieniem, liczę na to, że niektórzy pójdą jednak po rozum do głowy i zaprzestaną bezsensownych podjazdów.
|