Merkury - Zauważ, że piłkarze Standardu mieli więcej strat, a to na pewno nie są słabi piłkarze a nawet grając w 11 na 10 nie byli w stanie się utrzymać dłużej przy piłce.Do momentu czerwonej kartki Wisła była wyraznie lepsza, pózniej tez miała przewagę.Nunez po prostu s.......ił prostą piłkę i to była kluczowa strata, która zawaliła nam ten mecz.Wez pod uwagę, ze gra w 10 przez 60 minut kosztuje masę wysiłku a tego nie było widać do końca, ze gramy bez jednego piłkarza, a przeciez to był pierwszy poważny mecz Wisły od grudnia.Jak ktoś uważa, że to nic wielkiego to niech sobie przypomni jak Fulham było bezradne grając przez godzinę w 10 w Krakowie.