W sumie fajną sprawą jest to, że o ile do tej pory komentarze były mniej więcej zawsze na jedno kopyto ("Gdzie tam Legia wygra na Łużnikach". "Wisła nie ma czego szukać na Cyprze" "PSV/Twente pokazało miejsce polskiej piłki"), o tyle w sumie teraz obie drużyny, przy jednak średnio sprzyjających okolicznościach, z raczej wyraźnymi faworytami zagrały nie tylko dobrze, ale wręcz dużo od nich lepiej - i że jedni i drudzy spokojnie mogą jechać na wyjazd po awans.
Normalnie przy typowym naszym malkontenctwie człowiek pomyślałby, że już nasza liga dogoniła końcówkę najsilniejszych
