Moja ocena meczu:
1. Limit szczęścia został wykorzystany w fazie grupowej
2. Zespół znakomicie przygotowany pod względem fizycznym, przez całą poprzednią rundę nie widziałem tak biegających Genkova, Kirma, a nawet Meliksona. To daje duże nadzieje w kontekście walki o MP.
3. Poszczególni zawodnicy:
Pareiko - pewne interwencje, poza 1, w której nie chwycił piłki.
Jovanović- dosyć dużo złych zagrań w defensywie, a gra obronna jest ważniejsza dla skrajnego obrońcy niż atakowanie (z przodu b. dobrze) - ogólna ocena średnia.
Czekaj - po prostu pech i cwaniactwo gracza Standardu. W dalszym ciągu należy mu dawać szansę w 1 składzie i cieszę się, że Moskal to robi. BTW: W nast. sezonie chciałbym zobaczyć na środku obrony Głowackiego z Czekajem

.
Chavez - pozytywne zaskoczenie, bo w sparingach sprawiał wrażenie gracza bez formy. Radził sobie w pojedynkach z silnymi napastnikami z Belgii.
Diaz - przeciętny występ, kilka razy dał się ograć na środku defensywy.
Wilk - kocham jego zaangażowanie i wiślacką duszę. Znakomity występ.
Nunez - Do 27. minuty podobała mi się jego gra. Ma spore umiejętności, ale nonszalancja nie do przyjęcia.
Garguła - biegał, walczył i sprawił, że Melikson miał z kim grać. Minus za ,,100", chyba sam był zaskoczony tą okazją i zabrakło zimnej krwi.
Małecki - bez komentarza.
Melikson - jeden z jego lepszych meczów w Wiśle. Fantastyczny występ, najlepszy zawodnik na boisku.
Genkov - podobnie jak Chavez: pozytywne zaskoczenie. Aktywny i waleczny + bramka.
Rezerwowi:
Iliev - bardzo dobra zmiana, ma zmysł do gry kombinacyjnej i swobodę dryblingu.
Kirm - dawno nie widziałem tak dynamicznego Słoweńca.
Dobry mecz Wisły, ale jedziemy do Liege na bardzo trudny mecz, będziemy potrzebować dużo szczęścia. Trzeba zdać sobie sprawę z tego, że Standard będzie zupełnie innym zespołem.
Będę mocno trzymał kciuki i wierzył do samego końca. Dobry, odważny futbol zrekompensuje mi ewentualne odpadnięcie.