jism napisał(a):

Nie powiedziałem, że Moskal zbawił Wisłę w 3 miesiące. Napisałem, że widzę, a właściwie trudno nie zauważyć, znaczącą poprawę jakości w grze ofensywnej.
Po drugie, idąc Twoim tokiem rozumowania, można by powiedzieć, że Twente to też kiepska drużyna, bo w Krakowie przegrała z Wisłą, grając co najwyżej przeciętnie. A może wczoraj to Wisła była na tyle solidnym zespołem, że Standard nie był w stanie zrobić jej krzywdy?
Jedno czego mozemy być pewni, to że rewanżu będzie zupełnie inny mecz i zupełnie inny rywal, są tacy, którzy twierdzą, że Standard w Krakowie i u siebie będzie jak Apoel z Krakowa i Apoel z Cypru. Wczoraj Moskal mądrze ustawił drużynę i rozsądnie korygował. Więc jest nadzieja, że nie powtórzy błędu Maaskanta z Nikozji.
|
Nie rozumiemy się. Nie da się ocenić progresu gry ofensywnej Wisły na przykładzie wczorajszego meczu, ponieważ nigdy nie będziemy mieli pewności czy to my byliśmy lepsi niż jesienią czy też Standard zdecydowanie słabszy i mniej zaangażowany niż Fulham, Twente czy Odense. Żeby ocenić progres musielibyśmy zagrać z tymi samymi przeciwnikami, w dodatku będącymi w podobnej formie, co wtedy. W innym przypadku możemy spekulować i się licytować, ale... To nie ma sensu. Za to mecze z Zagłębiem, Koroną, Lechem i Bełchatowem dadzą nam już naprawdę sporo danych, pozwalających ocenić czy jest lepiej, tak samo, czy gorzej.