Kurz napisał(a):

Śmiałe wnioski, ale na razie głównymi atutami Standardu jest to, że nazywa się Standard i pochodzi z Belgii. Poza tym, przynajmniej we wczorajszym meczu, to przeciętna drużyna, która gdybyśmy sami się nie skaleczyli, nie zrobiłaby nam krzywdy. Co oczywiście, niczego nie umniejsza, bo zagraliśmy bardzo ambitnie.
Na koniec, radzę z wszystkimi wnioskami poczekać na 3-4 mecze ligowe, które na miarodajnym materiale porównawczym pokażą, gdzie jesteśmy i w jakim kierunku zmierzamy.
|
Nie powiedziałem, że Moskal zbawił Wisłę w 3 miesiące. Napisałem, że widzę, a właściwie trudno nie zauważyć, znaczącą poprawę jakości w grze ofensywnej.
Po drugie, idąc Twoim tokiem rozumowania, można by powiedzieć, że Twente to też kiepska drużyna, bo w Krakowie przegrała z Wisłą, grając co najwyżej przeciętnie. A może wczoraj to Wisła była na tyle solidnym zespołem, że Standard nie był w stanie zrobić jej krzywdy?
Jedno czego mozemy być pewni, to że rewanżu będzie zupełnie inny mecz i zupełnie inny rywal, są tacy, którzy twierdzą, że Standard w Krakowie i u siebie będzie jak Apoel z Krakowa i Apoel z Cypru. Wczoraj Moskal mądrze ustawił drużynę i rozsądnie korygował. Więc jest nadzieja, że nie powtórzy błędu Maaskanta z Nikozji.