Wyświetl pojedynczy post
Krotochwila
Senior Member
 
 
Od: 07.2011

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#10399
Stary 17.02.2012, 12:57
jism napisał(a):Wyświetl post
Litex? Naprawdę? Lepszy mecz? A pamiętasz piłkarza nazwiskiem Tom, który sam powinien był strzelić/lub wypracował ze 3-4 bramki? Jedyne, co w tamtym meczu rzeczywiście było godne pochwały, to egzekucja. W obronie była panika, a takiego rozegrania jak wczoraj sobie nie przypominam. I to w dodatku w osłabieniu. Nie dodam, że Litex i Standard to dwa inne światy. Porównanie dobrego meczu z Litexem i dobrego meczu ze Standardem to jak zestawianie detektywa rutkowskiego z serialowym Mentalistą. Pozdr.
Ładne porównanie.
Za Maaskanta graliśmy kompletnie inaczej. W zasadzie już na starci oddawaliśmy rywalom inicjatywę i pozbywaliśmy roszczeń do prowadzenia gry. Dwóch defensywnych pomocników z których żaden nie był w stanie znacząco wspomagać gry ofensywnej robiło swoje. Przy takiej filozofii gry trzeba mieć szybkich i skutecznych bocznych obrońców i srodkowych, ktorzy potrafia wyprowadzac pilke. A Maaskant ich nie mial.Na Skonto i Litex wystarczylo, bo to byly slabe ekipy, APOEL grajacy na 100% nas kompetnie zmłócił.
Sensownych obrońców nie ma tez Moskal, ale Moskal to skumal i swiadomie przeniosl ciezar gry wyzej, wykorzystujac atuty ofensywne. I dobrze.

A problem ze Standardem jest taki, ze kompletnie nie wiadomo do czego sa zdolni przy pelnym zaangazowaniu i wsparciu swoich kibicow. Moga byc kompletnie inna druzyna. Wtedy zobaczymy z czego tak naprawde ulepieni są Wiślacy.

Bramka Genkova moze byc bramka na wage awansu. Nie dlatego, ze pozwala inaczej grac w Belgii, bo tak naprawde wiele nie zmienia. I tak musimy tam wyjsc z przekonaniem, ze musimy strzelic bramke.
Ale jest mega wazna mentalnie. W koncu udalo im sie strzelic gola w koncowce, grajac w 10 przez godzine. To zdarza sie rzadko, a juz w ogole nie zdarza sie polskim druzynom. Dostaną kopa.
vel HatefulRespect
Odpowiedz cytując