lazy napisał(a):

Jak już mówimy o pamięci...
... Litex
|
Litex? Naprawdę? Lepszy mecz? A pamiętasz piłkarza nazwiskiem Tom, który sam powinien był strzelić/lub wypracował ze 3-4 bramki? Jedyne, co w tamtym meczu rzeczywiście było godne pochwały, to egzekucja. W obronie była panika, a takiego rozegrania jak wczoraj sobie nie przypominam. I to w dodatku w osłabieniu. Nie dodam, że Litex i Standard to dwa inne światy. Porównanie dobrego meczu z Litexem i dobrego meczu ze Standardem to jak zestawianie detektywa rutkowskiego z serialowym Mentalistą. Pozdr.