adas123 napisał(a):

@Kurz
Sory za wulgaryzmy,ale nosi mnie jak widzę to ciągłe marudzenie, zagraliśmy dobry mecz i zamiast się z tego cieszyć i patrzeć z nadzieją na tą drużynę to szukamy dziury w całym.Nigdy nie będziemy idealnym zespołem na skale europejską dlatego cieszmy się z tego co mamy.Nie lepiej z dumą podnieść głowę,cieszyć się z ambicji jakiej Wiśle po wczorajszym chyba nikt nie odmówi i z nadzieją patrzeć na rewanż i rundę wiosenną całą?Pozytywniej trochę i z większą wiarą!
|
Słuchaj każdy ma prawo do własnej oceny Moskala, poziomu drużyny, zachowania kibiców i Małeckiego. Ciebie akurat wszystko zadowoliło wczoraj i patrzysz w przyszłość klubu optymistycznie. Mnie sporo elementów rozczarowało. Standard tym się różni od Wisły ,że może przeleżeć cały mecz ale ma takich zawodników,że stworzą dwie trzy sytuacje ,najbardziej podstawowe i je z zimną krwią wykorzystają. W Wiśle póki co (poza Meliksonem) nie ma takich gwarancji. W tej chwili Wisła raczej markuje grę. Bez skutecznej egzekucji pod bramką rywala nie ma to najmniejszego sensu.
Co najmniej kilka osób tutaj wielce zachwala pracę Moskala i jak to się gra Wisły zmieniła od czasów Roberta Maskaanta. Póki co to jest to zwykłe chciejstwo i zaklinanie rzeczywistości. W czym jest ta gra lepsza,że nie ma długiego wykopu na Genkova? To i tylko to? A co z resztą? Gra w obronie. Organizowanie ataku. Skuteczność. Trener który z uporem maniaka wystawia Małeckiego w takim meczu sam sobie wystawia negatywne świadectwo.
Również podzielam opinie ,że Standard za tydzień zagra na pewno znacznie lepiej. 3-0 dla Liege i remis w Lubinie szybko sprowadzi wielu na ziemię.