|
Przepraszam, może ktoś już się na ten temat wypowiedział, ale własnie wróciłem do domu i ciśnie mi się na usta: jak to jest, że te idiotyczne śnieżki fruwały przez cały mecz? podobno to, co powie gniazdowy jest święte. I co? gniazdowi zupełnie nie reagowali na ten proceder? nie chce mi się wierzyć, jak do tej pory miałem ich za ogarniętych ludzi, którzy dbają o poziom na trybunach. niech ktoś mi powie czy gniazdowi nie mają posłuchu i elementy bydła takiego bez dyscypliny zasiadają za bramkami?
bo sorry, ale rzucanie śniegiem w przeciwnika, działanie na szkodę klubu to wybitna wiocha, żenada i wstyd.
|