thechris napisał(a):

|
Tak... jasne. Załóżmy na moment idiotyczne stwierdzenie, że futbol polega nie na strzelaniu bramek (najlepiej na boisku rywala w systemie pucharowym) tylko na "dominowaniu przez większość meczu na boisku". Myśląc w ten sposób to Wisła sobie może dominować kolejne 90 minut w Belgii i jak się skończy 0:0 to zostanie już tylko takie pierdzielenie, że "przecież i tak byliśmy piłkarsko lepsi"... Tak na marginesie... Legia dominowała przez cały mecz a ma gorszy wynik niż Wisła.
|
Jeśli chcesz sobie analizować wyniki, to proszę, sprawdź sobie jak Wisła pokonała Barcelonę 1:0.
Trzeba być po prostu debilem, by krytykować dziś zespół za to ze nie wygrał z tymi plażowiczami 4:0 tylko uzyskał tak jakże hańbiący wynik. Przecież żadnego wpływu na przebieg meczu nei ma czerwona kartka, bo i tak przecież to są profesjonaliści, nawet w 6 powinni sobie dać radę.
Gówno obchodzi mnie to, że traktujesz ten mecz tak jakbyś przeczytał tylko końcowy wynik meczu i stwierdził: "remis bramkowy u siebie - nie mają szans, niech dadzą walkowera bo skończy się jak na Cyprze" (może tak było, Twoje brnięcie w zaparte jakoś zastanawia mnie czy faktycznie operujesz wynikiem).
Oglądaliśmy dzisiaj drużynę grającą ofensywnie - tak jak wszyscy chcieli -, grającą agresywnie, do końca. To że nie wygraliśmy 3:0 to sprawa tylko i wyłącznie tego iż piłka nie jest tak oczywista jak mogłoby się wadawać, tu nie zawsze lepszy wygrywa, nie każdemu dopisuje szczęście, kurde aż głupi osię czuję piszać takei oczywste sprawy, skoro i tak zaraz po raz 134 stwierdzisz, że Wisła jest feee Cupiał niedobry, nie ma sensu lecieć do Belgii.
Przeczytaj swe posty, jeśli jesteś pod wpływem alkoholu, zrozumiemy. Jeśli jednak to jest Twoje zdanie, wiedz, że właśnie stajesz się pośmiewiskiem w nei jednym wiślackim domu. Dobranoc.