|
Pierwszy mecz w rundzie nie był taki zły. Na pewno na plus wybieganie, start do piłki i kondycha do końca. A świeżo mam w pamięci "ołowiona nogi" w zeszłym roku.
Mnie nie tyle szkoda kartki Czekaja, co tych nie wykorzystanych sytuacji.
Teraz widać jak nam brakuje tego meczu o superpuchar. Widac było jeszcze niezgranie, czy brak ostatniego szlifu w zagraniach.
Nie podpalałem sie na tem mecz, nie podpalam sie na awans. Ale z dzisiejszej gry jestem umiarkowanie zadowolony.To jest juz jednak troche inna Wisła niz ta Maaskanta.
Jezeli chodzi o skład, to Moskal jedynie nie wstrzelił się z Patrykiem. Reszta w miarę OK.
Ważne jest też to, że pokażalismy charakter i walkę do końca.
|