thechris napisał(a):

|
Bramka Genkowa trochę zaciemnia obraz i robi zapewne niepotrzebne nadzieje jak gol Wilka w meczu na Cyprze. Goście z Belgii do 70 minuty chyba się nawet nie spocili. W zasadzie pykali sobie na takim luziku, że mogliby wysiąść z samolotu i nie przebierając się wyjść w garniakach a i tak byłoby 0:1 dla nich. Trochę to przykre. Cóż... nikt im nie powiedział, że Kraków okaże się tak gościnny i dostaną tyle prezentów. To ich trochę uśpiło a że takie kunktatorstwo (chęć dowiezienia sprezentowanego wyniku na stojąco) często się mści... to się zemściło i w sumie dobrze bo to lepiej rokuje na niedzielny mecz w Lubinie... Dziś nie wykorzystaliśmy atutu własnego boiska a Standard to jest lepsza ekipa od PAOK-u Saloniki czy Odense. Na wyjeździe będzie bardzo ciężko odrobić straty. Najbardziej boli to że Belgowie praktycznie nie zostali zmuszeni do pokazania swoich umiejętności i większość meczu grali na stojąco... Jestem ciekaw co pokażą jakby Wisła objęła na wyjeździe prowadzenie i to oni musieliby gonić wynik....
|
Powinieneś się leczyć, bo trudno jest znaleźć jakieś słowa, które nie są przekleństwami, które trafnie oddałyby Twój poziom intelektualny. Druga opcja, jesteś tak nieszczęśliwy, że przykro Ci jest, gdy cieszą się kibice z dobrego meczu swojej drużyny, która przez większość meczu grając w 10 dominowała na boisku.
Bardzo dobrze grająca Wisła, oby w czwartek starała się grać równie agresywnie jak dziś, oby nie dała się stłamsić rywalowi; Kiro za Patryka, poza tym na środek Bunoza? Diaz gra dobrze na środku, ale brak lewego obrońcy.