|
Można powiedziec że wreszcie coś drgenło w naszej grze . To zupełnie inna Wisła niż jesienią za trenera Maaskanta .
Taką Wisłę można oglądac z przyjemnością .
Wynik , choc z jednej strony niekorzystny i niesprawiedliwy , to daje nam szansę na awans do dalszej rundy .
Jeśli w 10 dominowaliśmy momentami Standard , to w Belgii , na cięzkim terenie , szanse na awans będą 50 na 50 .
W obronie Chavez i Diaz zagrali naprawde solidne spotkania . Szczególnie Osman wreszcie wygladał na 'tego' Osmana jakiego zawsze chcemy oglądać . Diaz w końcu nie dał się wkręcac w ziemię .
Na Czekaja nie ma co wieszać psów , 90% winy tej sytuacji ponosi Nunez . Gdyby nie ta jedna sytuacja , ocena Nuneza za ten mecz była by naprawde pozytywna , tak jak i Czekaja do utraty bramki .
Jovanovic - duża sinusoida .
Wilk - perfekcja w środku pola
Garguła - dzięki Moskalowi w końcu uwierzył że jest w stanie grac na wysokim poziomie . Jest stworzony do klepek z Meliksonem.
Melikson - klasa , szkoda tylko że opadł z sił w 2 połowie.
Małecki - on się nigdy nie zmieni.
Genkov - facet pomimo tego ze nie gra widowiskowo , złapał niezłą formę .
Iliev - rozgrzana głowa , ale jak sam mówi gdyby nie to , nie grałby teraz w Wiśle tylko gdzies o wiele wyżej. Nie mniej jednak pomógł nam przycisnąć Standard w końcówce.
Kirm - dynamiczniejszy niz jesienią , jednak nie pokazał nic wyjątkowego .
Jeśli Wisła wyjdzie w Belgii podrażniona dzisiejszym ( tylko ) remisem , a Standard pewny awansu , to przejdziemy Belgów . Głęboko w to wierzę .
|