|
A jednak wyszlo na Moskala! CVETAAAAAAAANNNNNNNNNNNNNNNNNNNNNNNNNN!
Obiektywnie, Wisla fizycznie dala rade, grac w "10" przez 60 minut przy temperaturze -10 stopni~... grali ambitnie, nieraz z polotem... na plus Melikson... po kontuzji niema sladu, Iliev, Brzuch Genkova... bledy Nuneza tlumacze tym ze pochodzi z cieplych krajow i nie wytrzymal tych warunkow pogodowych.
Za dlugo Moskal czekal ze zmianami moim zdaniem... no ale wynik trzeba odebrac jako sukces... z drugiej strony Belgowie niegrali nic wielkiego... jestem umiarkowanym optymista przed spotkaniem w Belgii.
Ostatnio edytowane przez Lechista69 : 16.02.2012 o godz. 22:58.
"Ciągle powtarzam to piłkarzom: Lechia to nie imienny u cioci Jadzi. To symbol daleko wykraczający poza sport." - Bobo K.
|