0 22 napisał(a):

|
Wiadomo, że tacy piłkarze sa na tle ligowej szarzyzny kozakami, ale jednak to nie jest poziom rozpoznawalności jak Novo.
|
Zgoda, ale mi chodziło o CV.
Co do Gijon, tak się złożyło,że oglądałem ich ostatni mecz. Goście z Gijon sprawiali wrażenie trochę nie wiedzących co się na boisku dzieje. Taka kadra PZPN-u. Szczególnie obrona dawała niezły popis. A zapamiętałem ich dlatego,że patrząc na grę Gijon przez 80 minut, przez myśl mi przeszło,że mieliby oni problemy w naszej lidze z taką grą, choćby na pierwszą 10. I tak mnie natchnęło teraz,że o to Novo nie daje tam sobie rady. Fajnie, że gość wykazuje jakieś minimum ambicji i woli pokopać w naszej lidze o coś, i pewnie za podobne pieniądze, niż brać udział w czymś takim jak to 4-0, które oglądałem. Plus dla faceta, pewnie finansowo nie straci ale czy sportowo? Jak dla mnie gra w takim Gijon, czy Almeriach to nic innego jak kopanie się po kostkach i wyczekiwanie na mecze z Realem i Barceloną. Może dla młodego grajka jest to rzecz pożądana, bo łatwiej jest się wypromować. Ale na sportową emeryturę to jakoś niespecjalnie, tym bardziej,że kluby dolnej części tabeli w Hiszpanii aż tak wielkich kokosów nie płacą w porównaniu z nami.