|
Ciekawy zawodnik. Byl gwiazdka Rangersow, ale w czasach kiedy szkocka pilka cos znaczyla (w 2008 roku Rangersi grali w finale PUEFA). Teraz gral, w badz co badz, silnej lidze hiszpanskiej. I gral to odpowiednie slowo:
sezon 2010/2011 - 31 meczow 4 gole
sezon 2011/2012 (do lutego) - 11 meczow 3 gole
Uklad wydaje byc sie fajny. Z jednej strony techniczny bo to hiszpan, z drugiej... nie bojacy sie drwali bo troche w szkocji pogral. Do tego Legia ryzykuje naprawde malo. Jak mu nie wyjdzie to tylko pol roku bedzie "pobieral pensje". Jak mu wyjdzie to moga przedluzyc kontrakt o kolejny rok. Ryzyko ograniczone do minimum. Ciekawe czy taka opcja z Jaliensem byla mozliwa?
A, no i jeszcze mlodziez bedzie miala sie od kogo uczyc.
Weszlo cos wspomina o zatrudnienie przez Legie kolejnego gracza z CV (dwukrotny krol strzelcow ligi greckiej, 29 lat) czyli Ismaela Blanco. Ale w to juz nie wierze. Nie wiem czy ITI zgodzi sie teraz na kolejnego, juz, gracza ktoremu trzeba dac gwiazdorski kontrakt. W lato przed pucharami pewnie tak, ale nie teraz na 13 meczow ligowych.
|