Było śmiesznie, ale ile można? Jak mam zły humor i chcę się rozweselić to zawsze mam opcję rozwinięcia ukrytego posta
Poza tym, akurat Szpenia trochę będę bronił. Często pisze głupoty, jakich mało (wzięliśmy 10 razy więcej, niż wpłaciliśmy

), ale czasem przynajmniej stara się sięgać do jakichś liczb i bardziej lub mniej merytorycznie bronić swojego zdania, w przeciwności do ASa, czy jego poprzedników, których nicki już pozapominałem.