Szpen napisał(a):

Żeby to zrozumieć, trzeba wyjaśnić sobie mechanizmy jakie istenieją na świecie, oraz jakie skutki przyniesie to, gdy przestaną funkcjonować.
Polska jak kraj Unii wkłada do niej 10% tego co wyciąga. Za to budujemy drogi,oczyszczalnie,szpitale, ksztaltujemy ludzi,rozwijamy technologie itd. Niemiec czy Franców praktycznie są tylko płatnikami, jako że są najwięksi i najbogatsi dają kasę Nam. Tylko oni jej nie dają ot tak. Oni dają, bo wiedzą, że te pieniądze do nich wrócą, bo gdzieś Ci Polacy będą musieli kupić technologię, materiały itd. Bilans praktycznie się wyrównuje, i wychodzi na to że wszyscy mamy za pół darmo.
Teraz Grecja.
Niemcy i Francuzi pożyczali kasę Grecji. To fakt. Żeby nie stracić pożyczonej kasy, muszą wsadzić jeszcze więcej, bo inaczej Grecja zbankrutuje. Jeżeli zbankrutuje, rządy Niemiec i Francji bardzo mocno to odczują, ich bankowość prywatna również. Skończą dotować Nas, bo nie będą mieli z czego dawać kasę. Więc My dostaniemy rykoszetem. Oni z ogromnym rynkiem i gospodarce opartej na eksporcie sobie poradzą. My nie.
Jeżeli Grecja zbankrutuje, ludzie w Grecji rzucą się do banków po swoje oszczędności, co przy małej ilości doprowadzi do gigantycznej inflacji, biedy, całkowity paraliż państwa w krótkim okresie itd.
Powstaje pytanie. Czy nie lepiej jest złożyć się na pomoc Grecji i pożyczyć (nie dać, bo o tym nigdy nie było mowy) 5 mld, co przy wyjmowaniu z unijnego worka jest kwotą małą. Istnieje ryzyko, że gdy nie damy, więcej z Unii nie wyciągniemy.
|
Szpeniu,
O dawna już nikt tutaj nie traktuje Cię poważnie ale takie natężenie bełkotu i nonsensów naprawde zasługuje na uwagę

1. "
Skończą dotować Nas, bo nie będą mieli z czego dawać kasę" ale jednocześnie "
Tylko oni jej nie dają ot tak. Oni dają, bo wiedzą, że te pieniądze do nich wrócą" . Jeśli cała kasa którą dają i tak do nich wraca to gdy przestaną dawać to znaczy że nie wpłynie do nich to co miało wpłynąć

. Z ich punktu widzenia efekt jest calkowicie neutralny. A zatem równie dobrz mogą dawać bo kasa i tak do nich wróci.
2.
"ludzie w Grecji rzucą się do banków po swoje oszczędności, co przy małej ilości doprowadzi do gigantycznej inflacji, biedy, całkowity paraliż państwa w krótkim okresie" . Czyli Twoim zdaniem to ten tzw: run doprowadza do inflacji, biedy i paraliżu Państwa? No to należy Ci się nobel (w szpenologii).
3. "
Czy nie lepiej jest złożyć się na pomoc Grecji i pożyczyć (nie dać, bo o tym nigdy nie było mowy) 5 mld, co przy wyjmowaniu z unijnego worka jest kwotą małą " Na pomoc Grecji rządy UE składają się już tak mniej więcej od dwóch lat. I jak do tej pory Grecji nie udało się nawet zrównoważyć budżetu (o spłacie istniejącego długu nawet nie wspominając). Rozumiem że interes w podtrzymywaniu trupa (i szukaniu frajerów do współfinasowania) mogą mieć rządy krajów których banki zainwestowały w greckie obligacje (spisanie greckiego długu może skutkować kryzysem bankowym w centrali) ale jaki interes w traceniu kasy mamy mieć my

Taki że Angela obieca nam większe dotacje unijne

Jeśli na tym ma polegać: "
wyjaśnianie sobie mechanizmyówjakie istenieją na świecie, oraz jakie skutki przyniesie to, gdy przestaną funkcjonować" to kończ Waść, wstydu oszczędź
.
4.
"Istnieje ryzyko, że gdy nie damy, więcej z Unii nie wyciągniemy". Ryzyko jest znacznie poważniejsze: damy, stracimy a z Uni i tak dostaniemy g...