|
Pro Publico Bono
Offline
|
|
A prezydent świętował :
Cytat:
Nadmiar walentynkowej papki wylewającej się z mediów przeniósł się już niemal na wszystkie płaszczyzny życia. Walentynki stały się też potężną inspiracją dla prezydenta Komorowskiego, który zorganizował dziś z tej okazji specjalną uroczystość w Belwederze. "Miłość nie zna granic i jest najpiękniejszą formą odnajdywania miejsca w nowej ojczyźnie - powiedział prezydent Komorowski, podczas odbywającej się w dzień św. Walentego uroczystości wręczenia zaświadczeń o nadaniu obywatelstwa polskiego"
Oto główna informacja dnia, jaką zamieszcza dziś na swojej stronie internetowej prezydent RP. O wadze tego wyjątkowego, walentynkowego święta rozprawiał kwieciście podczas belwederskich uroczystości.
"Wręczanie obywatelstwa polskiego w dniu św. Walentego nie jest przypadkiem. Tak postanowiliśmy pokazać jedną z dróg wiodących do Polski. Generalnie miłość nie zna granic i to bardzo dobrze, ale granice są faktem. Myślę, że najpiękniejszą formą przekraczania granic i odnajdywania swojego miejsca w nowej ojczyźnie jest droga poprzez uczucie, poprzez związek, poprzez małżeństwo."
Zdumiewające, że prezydentowi Rzeczpospolitej i historykowi w jednym, dzisiejsza data kojarzy się jedynie z plastikowym, amerykańskim pseudoświętem. Infantylny przekaz o bezgranicznej miłości, która ma pozwolić na odnalezienie własnego miejsca w nowej ojczyźnie, jego samego do tej ojczyzny chyba jednak zbliżyć nie zdołała.
O 70. rocznicy powstania Armii Krajowej, największej podziemnej armii w historii, prezydent nawet się nie zająknął. Nie pojawił się też na stołecznych uroczystościach przed Grobem Nieznanego Żołnierza, gdzie zebrali się mieszkańcy Warszawy i członkowie organizacji kombatanckich. Nie znalazł czasu, by oddać cześć bohaterom, by złożyć hołd perle w koronie polskiej historii.
Nie wspomniał poległych na froncie, wywiezionych na zsyłkę, maltretowanych w sowieckich więzieniach i przetrzymywanych w PRL-owskich karcerach setkach tysięcy bohaterów, którym strach, ból, cierpienie a nawet śmierć nie odebrały odwagi w walce o wolność Polski.
W zamian za pamięć o bohaterach, prezydent włącza rosyjski reset, zapala na parapecie świeczki w rocznicę wybuchu stanu wojennego i hołduje kosmopolitycznym pseudoświętom. Datę 14 lutego 1942 r. wymazał z prezydenckiego kalendarza....
|
http://wpolityce.pl/dzienniki/dzienn...u-bohaterom-ak
|
|