Nie wiem dlaczego uważacie, że sprzedaż internetowa to jakiś złoty środek na wypełnienie naszego stadionu po brzegi. Owszem, byłoby to udogodnienie zwłaszcza dla kibiców spoza Krakowa, ale jak komuś by zależało to przyjechałby np. o 19, kupiłby bilet, wypił kawkę, piwko na rynku w knajpie i poszedł na mecz - żaden problem.
A dla mieszkańców Krakowa, nawet tych zabieganych kupienie biletu od 26.01 - 16.02 w godzinach pn - pt 11:00 do 20:00; sobota, niedziela 10:00 do 16:00 to również żaden problem. Ja jestem bardzo zabieganym człowiekiem, a w ostatnim czasie byłem 4 razy na R22 - karnet, bilet na LE, zapisy na SPP, odbiór kasy i gadżetów. Jak się chce to się da, oczywiście nie mówię, że to jest wygodne, ale tłumaczenie słabej frekwencji brakiem sprzedaży internetowej jest głupie.
Kiedyś ludzie nie marzyli nawet o internecie a stawili się w liczbie 45k na R22 na meczu Pucharu UEFA
