0 22 napisał(a):

No, to ja tu mam wątpliwości. Mogę nie mieć, że sprzedano by więcej niż w tradycyjnej formie - ale w tym mam.
Ile u Was poszło?
|
Coś koło 20 tys pewnie na tą chwilę. Było sprzedanych ok 17, kolejki cały czas były, więc myślę, że tyle pękło.
Tez nie wydaje mi się, że dzięki sprzedaży internetowej zostałoby sprzedanych dodatkowych kilka tysięcy wejściówek.
Może tysiąc biletów...ale nie więcej. Wielu ludzi, którzy korzystaliby z tej sprzedaży, to Ci, którzy kupują w tradycjny sposób, ale dla wygody kupowaliby przez neta. Tych, którzy przez to na mecze nie jeżdzą, bo nie mogą kupić biletu przez internet jest naprawdę niewielu.
Pamiętam czasy, gdy na stadion wchodziło 9 tys, nie było sprzedaży internetowej i jeździło się kilka godzin przed meczem, żeby bilet kupić. Jak się chce, to zawsze się znajdzie sposób.
Dla mnie cała ta afera jest mocno wyolbrzymiona. Oczywiscie, sprzedaż internetowa powinna być, ale nie jest to czynnik kluczowy i decydujący o takiej a nie innej frekwencji. Nie popadajmy w skrajności.