|
Ja tam uważam, że zbyt wielką wagę się przykłada do sportowej straty Legii w tym okienku transferowym, ale jednocześnie z punktu widzenia rozwoju Legii to dobrze, że kibice, media itd. trzymają takiego przysłowiowego bata nad zarządem Legii i że dwa transfery wychodzące przy jednocześnie żadnym przychodzącym budzą takie emocje.
Prawda jest taka, że Borysiuka dosyć łatwo zastąpią, o ile tylko Vrdoljakowi zacznie się chcieć biegać i walczyć tak, jak to wyglądało zaraz po jego przyjściu do Legii. Bo przy Borysiuku Vrdoljak miał zazwyczaj od Skorży więcej ofensywnych zadań, holował tą piłkę, brał dosyć aktywny udział w jej rozegraniu, często podłączał się do akcji ofensywnych, a przysłowiową "czarną robotę" odwalał za niego Ariel.
Natomiast Gol nie jest typową "szóstką" w stylu Borysiuka, jest przyzwoity w destrukcji, ale grał on zazwyczaj wtedy, gdy trzeba było nieco zagęścić środek pola, nie tracąc przy tym z kreatywności w grze drużyny, czy też Skorża chciał mieć zarówno Gola i Radovicia na boisku, w takim bardziej ofensywnym wariancie. Zachowując wszelkie proporcje, Gol to defensywny pomocnik w stylu Sahina, ma dobre otwierające podanie i czuje się nieźle w grze kombinacyjnej, zapewnia płynność w posiadaniu piłki.
Dlatego teraz nawet nie tyle ubyło Skorży jakości w drużynie, tylko raczej odpadł mu pewien wariant, możliwośc ustalenia środka pola pod konkretnego przeciwnika, co wypaliło bardzo udanie w rundzie jesiennej - zwróćcie uwagę, że Gol, Vrdoljak i Borysiuk mieli praktycznie wszyscy po kilkanaście występów w poprzedniej rundzie, mimo, że Legia zazwyczaj grała z dwójką nieco cofniętych środkowych pomocników. Skorża tym środkiem rotował, ustawiał go pod przeciwnika, teraz po prostu będzie zmuszony stosować jedną opcję ile tylko się da, niemniej jednak wystawiać będzie bardzo solidną dwójkę w środku pola.
Stąd moim zdaniem sprzedaż Borysiuka mogła być dosyć korzystna w ogólnym rozrachunku dla Legii (bo kogoś trzeba w naszych realiach sprzedać, żeby innych kupić), ale tylko w przypadku gdyby tą kasę zainwestowano w kolejnych zawodników, a za 2 mln. euro można było zakonkratkować dwóch naprawdę bardzo dobrej klasy zawodników i jeszcze coś by zostało na waciki. A jeśli wypali eksperyment z Rzeźniczakiem jako przecinakiem, czy też rozwinie się szybko bardzo utalentowany Furman, to strata Borysiuka przestanie być dla nich jakkolwiek odczuwalna.
Natomiast co się tyczy Rybusa...Na mecze ze Sportingiem i dwie pierwsze kolejki ligowe ponoć zostaje, więc tutaj osłabienia nie ma. Pytanie jest jednak takie, czy też po tym czasie Legia kogoś na tą lewą stronę zakontraktuje, czy sprawdzi się to, co sugerują różne media, czyli absolutne odcięcie kurka z kasą na transfery. Myślę jednak, że skończy się na tym, iż Skorża z Jóźwiakiem, plus kibice wymuszą na zarządzie kontrakt dla co najmniej jednego piłkarza w stylu Kuciaka, Ljuboji czy Żewłakowa, na pozycję Rybusa, więc i na ligę pierwsza jedenastka nie byłaby wtedy nadto osłabiona.
Reasumując, stratę Borysiuka załatają łatwo, bo na tej pozycji mieli w tamtej rundzie bogato, natomiast jeśli zakontraktują solidnej klasy grajka za Rybusa, to praktycznie zachowają status quo, z tym, że będą mieć bodaj 5 mln. euro w kasie więcej, a jeszcze z kontraktów zeszli Ohayon czy Manu. Pytanie jest tylko takie, czy zarząd w Legii ma jakikolwiek rozum i ludzie tam zdają sobie sprawę, że nie kupując nikogo za Rybę ryzykują mocno.
Ale podkreślam, ryzykują, a nie absolutnie pasują walkę o mistrza, bo Kosecki w czasie przygotowań wyglądał bardzo dobrze, są młodzi Żyro, Żurek i w dalszej perspektywie Jagiełło i teraz któryś z nich musiałby mocno wystrzelić z formą, zamieniając się z ciekawie prezentującego się młodziana, w zawodnika regularnie dostarczającego gole i asysty, w zamian za Rybusa. Nie jest jednak tak, że nie mają nikogo na zastępstwo.
Ale o ile widać, że Wolski, czy Żyro są naprawdę szalenie utalentowani i wyszkoleni technicznie na poziomie dużo lepszym, niż przeciętny polski piłkarz, to tez póki co nie mają efektywności Rybusa, Małeckiego czy też do niedawna Sobiecha i trudno powiedzieć, czy już w tej rundzie odpalą z taką formą, czyniąc stratę Rybusa niezauważalną. Niemniej jednak w mojej opinii nawet nikogo nie kupując, Legia w dalszym ciągu ma szanse na mistrza, obrona pozostała nienaruszona, w ataku dalej jest Ljuboja, jest Radovic, mają bardzo dobry środek pola, są utalentowani Żyro i Wolski, solidny Kucharczyk, który bywa w ważnych momentach przydatny.
Tyle że bez nowych zawodników szerokość kadry, pod względem piłkarzy gotowych do gry na tu i teraz, będzie kiepska i każda kontuzja zawodnika ofensywnego będzie dla nich szalenie bolesną, być może decydującą w tej kwestii o której mowa.
Ostatnio edytowane przez rw88 : 13.02.2012 o godz. 17:44.
|