Wyświetl pojedynczy post
JrQ-
Senior Member
 
 
Od: 10.2006
Skąd: C:/WINDOWS/Pulpit

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3048
Stary 13.02.2012, 00:05
Lukasz napisał(a):Wyświetl post
Piszą ze przy tworzeniu plakatu robią konsultacje.



No to po co marketing skoro zachęcać nie trzeba? Może jednak trzeba?



Zjadacz słonecznika nie jest też adresatem reklamy. On przychodzi raz na jakiś czas i nie kupi karnetu. Nie robi mu też różnicy czy za mecz zapłaci 5 zł mniej czy 5 zł więcej. Jest raz dwa razy do roku i 5 zł nie zmienia nic. Karnet jest dla tego kto chodzi na wszystkie/prawie wszystkie mecze

I już nie rozumiem, plakat Ci się podoba czy uważasz go za zbędny? To i to?
chyba rzeczywiście nie rozumiesz
otóż to właśnie zjadacz słonecznika jest głównie adresatem tej reklamy, bo jest grupa kibiców, która bez względu na to, czy reklama jest, czy nie, to właśnie kupi karnet - mamy w tej rundzie niemal wszystkie hitowe mecze, wiec to sie po prostu oplaca i tym rowniez powinno sie trafic do pikoli i moze uda sie zapelnic stadion?
ich zachęcać nie trzeba, można co najwyżej zniechęcić
i właśnie po to są karnety, żeby zmusić/zachęcić tych ludzi, do regularnego chodzenia ;P

edit:
aNouc wyjaśnił niepotrzebnie pisałem...
choć chyba rzeczywiście - nie czaisz

Cytat:
Niewiele trzeba było aby mnie skusić na wizytę przy R22 osobiście. Ot fajny plakat na mieście, reklama w mediach czy coś podobnego co zauważone pokątnie przypomni ze trzeba 'sprawę ruszyć z miejsca'
sorki, ale to zdanie rozpierdala wszystko jak chcesz, to przed meczem do Ciebie zadzwonie i Cię skuszę na ten mecz! albo tutaj, słuchaj, gramy w najblizszym tygodniu w LE, moze wpadniesz? Zreszta, nie rozumiem tez - mieszkasz poza Krakowem - to gdzie chcesz te plakaty, w promieniu 100km od R22?

Cytat:
Jakieś panuje mylne wyobrażenie o pilnikach vel 'slonecznikożercach'. Nie idę na mecz posiedzieć w ciszy jak w kinie, nie idę na mecz po to aby zjeść kiełbasę czy skorzystać z intelektualnie. Idę tam poczuć klimat taki jakiego nie ma nigdzie indziej. Poczuć ta adrenalinę jak C 'huknie', popatrzyć na ultras w drugiej kolejności na mecz. Pocieszyć się przy strzelonej bramce czy trzymać kciuki za wynik na żywo i czuć ten dreszcz emocji. Mam to gdzieś czy gramy z Odense, Apoelem czy wspomnianą Ominią. Idę na mecz dla klimatu który robi sektor 'C', idę tam pokibicować zawodnikom aby nie grali przy pustym stadionie i idę po to by mieli większą motywację by dać z siebie wszytko.
Dobra, skoro po to przychodzisz, to po co Ci plakat?

Nie no, ja wysiadam, ide spac, nie ogarniam
Ostatnio edytowane przez JrQ- : 13.02.2012 o godz. 00:13.
Odpowiedz cytując