A stacje Orlenu to czyje są jak nie państwowe? Kto na nich dyktuje ceny? Dziwnym trafem jest na nich najdrożej. Gdyby obniżyć podatek od litra i nakazać odzwierciedlenie tego na stacjach choćby tylko Orlenu, to gdzie ludzie by tankowali? Co by to oznaczało dla BP, Statoila i reszty? Konieczność dostosowania ceny i nic "do kieszeni stacji" by nie poszło.
Ale do takiego działania trzeba być normalnym a nie cudakiem.
Co to jest "ręczne sterowanie" jakaś brednia z "przygód zagubionego leminga"? Przecież chyba na tym polega rządzenie. Oczywiście w normalnych demokracjach. W PO-kracji rządzenie to granie w piłkę i tenisa oraz skuteczne tumanienie lemingów. Skuteczne czyli przedewszystkim jednogłośne, dlatego ojciec dyrektor i jego media są takie niewygodne.
Szpen powtarza słowo w słowo TVNowskie brednie,
"Myslisz ze jak zejdziemy z oplat skarbowych to gdzie pojdzie roznica w paliwie? Do kieszeni stacji, a nie do konsumenta." ,a koledzy mają nadzieję że coś do niego dotrze?
Niby na jakiej podstawie?
