http://fakty.interia.pl/tylko_u_nas/...nagrod,1758464
Przypomnę tylko, że zeznania rzecznika rządu spowodowały, że prokuratura przez rok ścigała za nasze pieniądze fałszerzy podpisu Pawła Grasia. Tymczasem okazało się, że są to podpisy... Pawła Grasia. Co więcej, jest to potwierdzenie tezy CBA, iż złożona przez niego 15 listopada 2007 roku rezygnacja z funkcji członka zarządu firmy Agemark, jest fikcyjna. No i co dalej pani minister?
- Nie mam pojęcia. Sytuacja jest oczywiście trudna. Dopóki ona nie zostanie zakończona, trudno to komentować, dlatego że Paweł Graś jest człowiekiem wyjątkowo uczciwym i nieprzywiązującym wagi do takich - powiedziałabym - dóbr materialnych.
I ta ku rwa jest dalej rzecznikiem nierządu? Prokuratura ściga fałszerzy, okazuje się, że nie ma fałszerstwa i ten piastuje urząd państwowy jak gdyby nigdy nic? Powinien ponieść wszystkie koszta działań służb w tym celu plus honoraria przez 4 lata urzędników zajmujących się tą prawą bo w tym czasie mogliby się akurat zająć czym pożyteczniejszym plus minimum 3 lata więzienia w Wadowicach w 6 osobowej celi. Jedyne w czym pokładam nadzieje to w tym, że wybory też fałszują, przynajmniej by się okazało, że nie ma tylu idiotów w naszym narodzie.