A mnie na przykład pierwszy raz marketing Wisły zaskoczył, bo plakaty z karnetami i Liege zadebiutowały na przystankach w mojej miejscowości, która jest ok.50 kilometrów od Krakowa

Więc jakiś postęp jest ;] Dosyc daleko się wypuścili

I dobrze, jeszcze żeby sprzedaż online zaczęła funkcjonować to byłoby spełnienie marketingowych snów jak na poziom Wisły ;]