|
A kto kogo nazwał hujem? Ty wogóle umiesz czytać co napisałem, bo wnioskuje że chyba nie.
Ja nikomu nie zabraniam iść na mecz, czy kupić kielbaske., juz nie wyciągaj argumentów z kapelusza.
Ograniczone myślenie.?..skoro ty idziesz na mecz się najeść to jak to nazwać?
Tak masz rację, na końcu zostanie te 2 tyś, bo reszta się nażre i im się znudzi. Porównanie tych 2 tyś z amatorami półtusz takich jak ty jest poprostu nie na miejscu.
Gdzie tacy kibice rosną...heh
Kolejnych amatorów taplania w fontannach, jazdy gokartami, zbieraczy kapsli, kibiców uni hocka, zagubionych turystów, ślązokow, monterow, rozbitków, wagarowiczow, ministrów sportu... Zapraszam na Priv , oszczędzi to głupich pytań i niekumatych argumentów.
Ostatnio edytowane przez Dariook : 10.02.2012 o godz. 10:59.
|