Belzebub napisał(a):

Czyli z tego powodu, ktos nie idzie, bo nie ma ochoty jechac po bilet po pracy?
Zajebistych kibiców sobie wychowaliśmy..
Ten mecz pokaże jaki mamy potencjał.. Bo jeśli dla kogoś przeszkodą by pójsc na jeden z ważniejszych meczy od 30 lat, jest brak sprzedaży online czy mrozik na polu, to nie ma go co nawet do tego "potencjału" wliczać..
Sprzedaż online to jedynie udgodnienie dla kibiców Wisły, nic poza tym. Ja bym nie wiązał jej ze wzrostem frekwencji. Jedynie przy okazji "ważniejszych" meczów taka sprzedaż powiększy publikę o mariaństwo z całej Polski..
|
jak skończysz szkołe, bedziesz miał rodzinę to pogadamy
teraz to nie ma sensu
jeszcze proponuje otwierać jedną kasę a nie 10 bo jak sie stoi w koljce 4 godz po bilet to sie jest slabym kibicem, trzeba stac dwie doby- wtedy bedzie sie dobrze wychowanym prawdziwym kibicem