|
Ah, przypomnę sobie wypowiedź kolegi
jakoś to było w 2006-2007 (w każdym razie za Wildsteina albo Urbańskiego)
'taka propaganda prorządowa w tym TVP - mój dziadek i ojciec mówią, że nawet w Grudniu 1981 telewizja nie była aż tak prorządowa'. A, moment, kto - ot tak dla przykładu - zatrudnił Lisa? Ale to przecież maska dla minimalnego obiektywizmu w PiSowskiej TV. Niestety scena polityczna i 'obiektywizm', jako pojęcie, są skręcone mocno w lewo. (Inna sprawa, że łatwo to odwrócić - my Pospieszalskiego uważamy za to minimum w POwskiej TV). Tyle, że nie nie istnieje mainstreamowa prawicowa telewizja i raczej to się nie zmieni.
|