Wyświetl pojedynczy post
wislak68
Senior Member
 
Od: 11.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#4918
Stary 08.02.2012, 01:35
jova napisał(a):Wyświetl post
Nie widzę sensu w porównywaniu zdrowego piłkarza z zawodnikiem wracającym po dłuższej kontuzji. Przed kontuzją Genkov rozegrał 10 spotkań bez gola, ale od pierwszej minuty grał głównie z pucharach (6 spotkań), a w lidze w pierwszym składzie wyszedł tylko na Widzew. W tym czasie Biton w pucharach rozegrał 15 minut przeciwko Skonto, ale strzelił trzy gole w pięciu ligowych kolejkach. Nie sądzę by gra w pucharach dawała się prosto porównać z grą w lidze, stąd nie zrobiłem zestawienia z początku ostatniej rundy.

Jeśli idzie o znajdowanie formy to po kontuzji Genkov zagrał w 6 spotkaniach (4 liga, 2 LE), 330 minut (119 LE) i strzelił 3 gole (1 w LE). Średnia 0,5 i gol co 110 minut. W tym okresie Biton zagrał 10 spotkań (7 liga, 3 LE), 824 minuty (267 LE) i strzelił 4 gole (2 w LE). Średnia 0,4 i gol co 206 minut. Sądzę, że takie "wybiórcze" statystyki, przygotowane tak naprawdę na podstawie kilku występów nie są miarodajne, dlatego podsumowałem całe rundy, w których obaj napastnicy byli zdrowi.
1. Jeszcze nie było takiej rundy w której obaj napastnicy byli zdrowi: Cwetan miał kontuzję w obu rundach, Dudu opuścił z powodu urazu mecze w tej rundzie.
2. Jeśli nie widzisz sensu w porównywaniu zdrowego piłkarza z zawodnikiem wracającym po dłuższej kontuzji to pozostaje tylko początek tej rundy (Genkow był wtedy zdrowy). Jak widać statystyki Genkova są znacznie słabsze.
3. Jeśli uważasz że nie należy mieszać ligi z pucharami to zrób statystykę oddzielnie dla obu rozgrywek. Zobaczymy kto wypadnie lepej.
4. Wydaje mi się że w statystykach Bitona masz dziurę (jak rozumiem nie uwzgledniłeś tych meczy które Dudu rozegrał podczas absencji Genkowa). Ktoś mógłby powiedzieć że to jest dopiero "wybiórczość".
5. Nie uwzgledniłeś też chyba meczów PP a to Dudu uratował nam tyłek w Świnoujściu.
Ostatnio edytowane przez wislak68 : 08.02.2012 o godz. 01:38.
Odpowiedz cytując