Wyświetl pojedynczy post
rw88
Senior Member
 
Od: 01.2010

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#4084
Stary 06.02.2012, 11:12
Gwiaździsty napisał(a):Wyświetl post
Ale np. Sobiech nie był z Legii. I słuch po nim zaginął. A byli tacy co wieszczyli mu niesamowitą karierę.
Że też się nie poznali na takim grajku . Tak czy siak temat Sobiecha upadł więc można by go było odświerzyć. Najlepiej niech zaczną Ci co go tak kreowali na kosmiczny wręcz talent.
Sobiech ma za konkurenta absolutnego superstrzelca reprezentacji Norwegii i najlepszego zawodnika w drużynie (11 goli w aktualnym sezonie, 10 w poprzednim), a taktyka Hannoveru 96 nie przewiduje ustawienia i Sobiecha, i Abdellaoue jednocześnie, czyli dwóch w teorii wysokich i bramkostrzelnych napastników. Grają zazwyczaj czymś w stylu 4-4-1-1, gdzie Norweg i Polak rywalizują o miejsce na pozycji jedynego wysuniętego napastnika, a Diouf, Ya Konan czy Schlaudraff pełnią rolę takiego żywego sreberka w ataku, bardziej ruchliwego napastnika w tej taktyce.

Do Klicha można się przypieprzyć, bo on tam poszedł po prostu na odstrzał, nie łapie się nawet w rezerwach, zawodzi przy każdej szansie którą dostaje i może się jedynie modlić o jakieś wypożyczenie do 2.Bundesligi, żeby nie zginąć w Niemczech, ale akurat Sobiech nie ma na razie praktycznie szans wygrać rywalizacji z Norwegiem, bowiem rywal należy do najlepszych napastników w lidze, a i tak coś tam grywa i w końcówkach regularnie go zastępuje.

Musi czekać na podobną szansę, jak Lewandowski w Borussii, ale Lewy miał o tyle lepiej, że mógł grać jeszcze na pozycji Kagawy, no i cała Borussia jest zdecydowanie bardziej ofensywnie grającą drużyną, dużo bardziej bramkostrzelną niż Hannover, więc i Lewemu o bramki z ławki było łatwiej.

W każdym razie nikt Sobiecha w Hannoverze nie skreśla, na palcach jednej ręki można policzyć regularnie grających 21-letnich napastników w Budeslidze, więc wchodzenie z ławki za takiego zawodnika jak Norweg nie jest dla niego ujmą. A w Hannoverze dalej na niego mocno liczą, zresztą kupili go na zasadzie inwestycji na przyszłość, dostanie też ponoć szansę gry od pierwszej minuty w LE.

Ale jak mniemam moja konstruktywna wypowiedź zaraz zostanie uznana za "a tam, głupie tłumaczenie - jest Polakiem, jest słaby, zginął w tych Niemczech", wszak to nasz cudowny kraj. Mimo wszystko, spróbowałem.
Odpowiedz cytując