Hmm, a ja mam takie pytanie ktore mnie "dreczy" od pewnego czasu;
nie wydaje wam sie ze konkurencja w polskiej lidze jesli chodzi o runde wiosenna jest taka, jakiej nie bylo od lat?
Jest Slask, bez blysku ale solidny do bolu plus chyba najlepsze stale fragmenty w calej ekstraklasie. Jest Legia, najlepsza od lat. Jest Polonia, do ktorej Jozek wkoncu zaczal sprowadzac pilkarzy a nie kopaczy, no i ktory juz nie zwalnia po jednym przegranym meczu (wytrzymal nawet 0:4 ze Slaskiem na jesien

). Jest Lech, z problemami, bardzo nierowny, ale... wciaz z pilkarzami ktorzy jeszcze niedawno "szaleli" w Europie, i... tak do konca tego nie zapomnieli (np. mecz Lech- Legia, gdzie ladnie legionistow cisneli), no i jestesmy my... z naprawde niezlym potencjalem ofensywnym jesli chodzi o nasze realia (troche "psutym" przez defensywe).
Reasumujac, 5 druzyn na 4 miejsca w pucharach. Malo tego, o zadnej druzynie nie mozemy powiedziec ze wprzypadku dostania sie przez nia do pucharow ma wpiernicz gwarantowany (tak jak bylo w tym sezonie z Jagielonia, czy w tamtym z Ruchem).
Oczywiscie nie mowie ze to niewiadomo jaki poziom, trafi nam sie jakis np. Metalis i po eliminacjach (na 90%). Ale no wlasnie, wciaz to jest, wydaje mi sie, rzecz jakiej w polskiej pilce nie bylo dawno. No bo rok temu po kim mozna sie bylo spodziewac czego wiecej niz ewentualnej kompromitacji? Po Wisle, i byc moze po Legii. Teraz natomiast po tych 5 druzynach mozna oczekiwac jesli nie fazy grupowej, to przynajmniej odpadniecia z honorem. Nie macie takiego samego wrazenia?
P.S
Tak swoja droga ciekawe jak to sie przelozy w pucharach za sezon....