|
Kto wam powiedział że ostatnio grała drużyna B? Grali ci co nie grali w pierwszym meczu. Teraz jest obóz. Dwa treningi dziennie, nogi ciężkie, nie ma czucia piłki. Przypuszczam ze Moskal bardziej zwracał uwagę na grę zespołową, czyli asekurację, podejście do pressingu, przesuwanie się formacji. Niz indywidualne popisy. Gdyby nie dwa frajerskie błędy bramek byśmy nie stracili, bo przeciwnik innych sytuacji za wiele nie miał. Drużyna jest wtedy dobra, kiedy każdy który wchodzi z ławy wie jak grać, najlepiej jakby wiedział to automatycznie. Wtedy może się skupić na detalach, cos dać z siebie. Żeby taka sytuacja miała miejsce, "rezerwowy" nie może wchodzić od święta na 7 minut, bo jak mu przyjdzie z konieczności zagrać cały mecz to zgłupieje. Zgrywać to się można na treningu, bez przeciwnika, żeby jeden drugiego poznał. Jaką piłkę lubi dostać, czy do nogi czy na dobieg jak który urywa się obrońcy jak wychodzi na pozycję. W czasie meczu zwłaszcza sparingu testuje się to co zostało wypracowane na treningach. Dlatego ważne jest żeby KAŻDY miał możliwość pokazania czego się nauczył. Ocenia to trener i wybiera tych którzy najlepiej to co ćwiczyli wprowadzają do gry.
ps. Nazywanie piłkarzy w koszulkach z białą gwiazdą zbieraniną to chyba jakaś pomyłka.
|