KOALIK
Cytat:
|
Liga jest najważniejsza, a puchary mogą tylko miłą niespodzianką, a nie na odwrót.
|
Ogolnie mialem juz nie interwieniowac w tym temacie, ale obok takiej wypowiedzi nie moge przejsc obojetnie.
Nie! Nie! Nie! Co to za mentalnosc? Ta jak w Jagielonii, gdzie po kompromitacji z Irtyszem jakis fagas wypala; "przynajmniej na lidze bedziemy mogli sie skupic"

? Tj. nie mentalnosc Jagielonii, tylko gostka przebranego za pilkarza ktory tam gra.
Naprawde bawi Cie taplanie we wlasnym blocku?
To w pucharach polskie kluby moga budowac marke i zdobywac srodki na rozwoj (zobacz jakie smieszne pieniadze dostaje MP... tyle na zachodzie to wydaja na waciki), wreszcie, to w pucharach jest powazne granie, i REALNA weryfikacja mozliwosci druzyny. Dla klubow takich jak Wisla puchary to powinien byc cel glowny. Druzyna ktora powiedzmy wygra 30 spotkan w ekstraklasie by potem dostac w pucharach od ogorkow powinna byc rozgoniona na 4 wiatry. Liga to moze byc najwazniejsze ale dla klubow ktore graja w POWAZNYCH ligach w ktorych sa POWAZNE pieniadze... czyli (tradycyjnie) top 5 lig. Wogole, co to za podnieta MP? A MP to cos znaczy? Nie nie znaczy nic... dopoki nie udowodni swoich umiejetnosci w Europie.
----------------------------------------------------------
P.S
Moja krytyka obranej drogi przez Wisle (tj. brak szkolenia na poziomie) nie wiaze sie z niezadowoleniem z wynikow, tylko z obawa (graniczaca z pewnoscia) ze przy naszych realiach ta strategia nie moze nam zapewnic
regularnych wystepow w Europie. Ot, czasami takie wyskoki (ponad stan) jak ten. Mile, ale tylko chwilowe.
A i jeszcze jedno, u nas nigdy nie bylo szkolenia, wiec nie rozumiem gadek typu; "a pamietasz jak to bylo z Levadia...". A co to ma do rzeczy? Strategia byla ta sama, teraz poprostu mamy bardziej ogarnietego dyrektora sportowego. Takiej mizeri nie ma, ale poziom jest dalej stosunkowo niski i bedzie niski dopoki...
a) nie pojawi sie jakis szejk
b) nie zbudujemy klubu od podstaw, czyli szkolenie i baza na poziomie (na tym swoja potege pilkarska zbudowala np. Holandia)
I na koniec, niektorzy chyba nie jarza roznicy miedzy szkolkami a Szkolkami. Mianowicie te drugie, akademie nastawione na masowe szkolenie pilkarzy, sa
bardzo nastawione na scauting. No zerknijcie na Barcelone. Messi przychodzi w wieku 13 lat, Puyol w wieku 17 lat, itd. Dlatego takie walenie glupot przez niektorych (nie wiem czy w tym temacie, czy w temacie o polityce transferowej) "kogo mozna nazwac wychowankiem a kogo nie", jest bezcelowe i wyjete calkowicie z czasow w ktorych zyjemy. Halo, tu rok 2012, nie lata 70-80 !
Tyle ode mnie...