Markus napisał(a):

@KOALIK
Jakość gry weryfikują wyniki, a nie odczucia i sympatie KOALIKA. Obecna drużyna zbudowana z obcokrajowców te wyniki ma. Doszła w pucharach najdalej w historii, zdobyła MP. Nie zawiodła w ostatnich dziesięcioleciach aż kilkanaście razy w Europie jak drużyna zbudowana z Polaków, która jest dla Ciebie wzorem. Tamten model budowy zespołu nie sprawdził się, okazał nieefektywny, ten tak. Tamten model dał tylko jeden świetny sezon w pucharach na piętnaście zaangażowania Cupiała. Valcks wszystko zmienił i zapewnił więcej niż „5% udanych transferów obcokrajowców”. Lepszy i tańszy dla klubu oraz ogromnych sukcesów okazał się obcokrajowiec Iliev, niż Zieńczuk. Biton niż Brożek. Melikson niż Szymkowiak czy Czerwiec, Pareiko niż Pawełek lub Majdan, Diaz niż drugi Brożek itd. Nie zamieniłbym tych zespołów za żadne skarby, bo to tamten permanentnie zawodził, a nie ten.
Za mną stoją tu fakty i wyniki, za Tobą nic poza złośliwościami pod moim adresem i powoływaniem na rzekomo dużą grupę przeciwników Valcksa wśród kibiców . Ja też mógłbym napisać, że mówisz o tych sprawach i zachodnich menadżerach dokładnie tak samo jak Zdzisiu Kapka, którego kiedyś miałem okazję posłuchać, ale ja nie będę zniżał się do tego typu zachowań. I tak dostatecznie mocno widać, kto tutaj „bajdurzy”, a kto powołuje się na fakty i liczby.
A styl gry? Wisła wystawiająca Polaków wiele razy prezentowała jeszcze gorszy, nie tylko z Lewadią czy Dinamem Tbilisi. Momentami po mistrzostwo skandalicznie człapała (wystarczy wspomnieć na pamiętny finisz sezonu 2000/01 i np.: mecz z nieistniejącym już Orlenem), innymi nie miała żadnej realnej konkurencji i wtedy Ci on nie przeszkadzał?
Styl i poziom gry np.: z rewanżu z Litexem, czy z Fulham u siebie wcale nie wyglądał tragicznie i nie było w nim żadnej przepaści do najlepszych spotkań najlepszego okresu za „pierwszego Kasperczaka”. Jakoś nie pamiętam, byś wtedy na niego narzekał.
Bardzo chciałbym, aby Wisła zdołała jeszcze dodatkowo przejść Standard i zakwalifikować się na koniec sezonu do pucharów. Dzięki strategii Valcksa oraz stawianiu na obcokrajowców ma na to szansę, na dalsze poprawienie i tak już doskonałego wyniku. Ja będę się wówczas cieszył, a Tobie pozostanie chyba tylko popełnić harakiri z powodu takiego efektu pracy Valcksa, którą tak wzgardzasz i próbujesz wdeptać w ziemię. Bardzo ciekawe, co wówczas napiszesz. Czy kogokolwiek przeprosisz.
|
Jakie wyniki? Jedynie z przejścia Liteksu można być dumnym, a reszta jest konsekwencją odpuszczania LE przez zespoły z lepszych ligi. Jeśli ta drużyna byłaby w rzeczywistości taka świetna, to byśmy wyraźnie prowadzili w lidze. Jeśli Śląsk oparty na Polakach zdobędzie mistrzostwo, a nie Wisła oparta na obcokrajowcach, to jestem ciekaw Twojej opinii. Miejsce na koniec tego sezonu będzie kolejną oceną transferów Valckxa. Liga jest najważniejsza, a puchary mogą tylko miłą niespodzianką, a nie na odwrót. Co do Polaków, to mimo wszystko plusów było więcej. Ja ludziom pokroju Valckxa dawno przestałem ufać, bo są ku temu realne podstawy.