Autorytet? Może tak może nie.
Byłem na wiadomym meczu, nie życzę nikomu widowiska w którym ulubieńcy dają d.py 6 razy. Przychodzę oglądać mecz i zapłaciłem jakąś tam niemałą kasę, a tu przekręt w strasznym stylu.
Co do galactico Wójcika to po 1992 spuśćmy zasłonę milczenia. 1992/93 - no comments, a potem... repra - bez cudów, Śląsk nad przepaścią, Świt Nowy Dwór, coś jeszcze?
1992/93 - czarny sezon dla polskiej piłki, zresztą niejedyny, ale tu zakończnie było najbardziej spektakularne. MP ani dla Was, ani dla ŁKS czy Lecha. Dla nikogo...:(